Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum śląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum śląskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 kwietnia 2012

Stefan i majonez

Muzeum Śląskie, od 9 marca do 29 kwietnia.


Łodź Kaliska myśli o Andy Warcholu od zawsze i cały czas – przerwami na posiłek (Adam Rzepecki "Kiedy myślę o Andy Warholu" 1982 – 1984, Andrzej Kwietniewski "When I think about Andy Warhol" 1985…), ale to myślenie jest coraz mniej interesujące.
W Muzeum Śląskim jako główną część ekspozycji pokazano projekt dla Kielc z 2010 roku: reanimowany Stefan Żeromski w jednym ujęciu i lokalny Campbell – majonez kielecki, pretendujących  do rangi swojskich symboli, również konsumpcjonizmu. Tyle, że brakuje w tym projekcie wszystkiego tego, za co Łódź Kaliską kochamy, a przede wszystkim pomysłu i świeżości. 
O ile bardziej intrygujące są również obecne na ekspozycji skupione spojrzenia  Sióstr z pastiszu z lat 90-tych.







Siostry, 1990, 
wg Gabriela d'Estre'es i jej siostra księżna de Villars, 
szkoła Fontainebleau, 1595




poniedziałek, 11 października 2010

Nareszcie japońskie lalki

Kronika, Bytom i Muzeum Śląskie, Katowice, od 1 do 31 października.

Czekaliśmy, czekaliśmy, aż nareszcie doczekaliśmy się zapowiadanej od prawie roku wystawy inspirowanych Bellmerem japońskich lalek zbudowanych w oparciu o przeguby kulowe. Wystawy niestety w nieco innym niż zapowiadany kształcie - jeśli rzeczywiście zamierzano pokazać ponad trzydzieści lalek. Jest ich kilkanaście. A i wyrafinowanej bellmerowskiej perwersji brakuje, choć perwersja czasami jest. Podobno od lat sześćdziesiątych Japończycy inspirują się Bellmerem, ale dziś te inspiracje nie są już czytelne. Pozostał przegub kulowy i przeogromny przemysł Dollfie.

Oglądamy bardzo różne lalki. Duże figury Simona Yotsuyi wyglądają jak XIX wieczne mechanizmy, choć powstały sto lat później, a wrażenie to potęgują tradycyjne materiały, z jakich są zbudowane. Innym lalkom brakuje wyrazu artystycznego - nie różnią się pod tym względem od produkowanych masowo do zabawy. Wyjątkami są wspaniała błękitnooka lalka Satomi Hiroty w swobodnej pozie i rewelacyjny podwójny portret autorstwa Hiroko Igety.

Satomi Hirota. Blue eyes Tamako Sato. Velvet ribbon Kenji Tone. Bez tytułu Hiroko Igeta. Fujita Doll, 50cm, 2003r.

„Podwójny portret przedstawia doktora Hiroshi Fujitę, japońskiego psychoanalityka – badacza myśli Jacques’a Lacana – i chirurga plastycznego. Obie lalki maja ciała niemowląt, są one jednak w pełni dojrzałe intelektualnie i seksualnie (podobnie jak ich model). Chłopiec symbolizuje nieświadomość, dziewczynka – przebudzenie.”

Simon Yotsuya, Wood-framed Girl 2, wys.118cm, 2000r. Papier, drewno, paperclay, szkło, metal, włosy. Simon Yotsuya, Pygmalionisme, Narcissisme. 240 x 62 x 49cm, 1998r. Papier, drewno, metal, szkło, włosy, ubrania, skóra. Fragment