Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instalacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instalacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 maja 2012

Włoskie i belgijskie graffiti na Mariackiej

Mariacka Tylna 13 i 13a, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

Street Art Festival w tym roku z jakby mniejszą pompą niż w zeszłym, niemniej trzy znakomite ściany powstały na Mariackiej Tylnej: ekologiczne graffiti Roa zajęło dwie z nich, a trzecią wspaniała elegancka szara kompozycja konstruktywistycznych eksperymentów z linią Moneyless i organicznego chaosu Tellas.

Roa, Belgia



Moneyless i Tellas, Włochy


jeszcze instalacja Moneyless na pobliskim podwóreczku.



sobota, 28 kwietnia 2012

Mark Jenkins

Mariacka 15, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia


Mark Jenkins, człowiek z ogromnym poczuciem humoru, owija folią i okleja taśmą klejącą najczęściej lalki i ludzi. Takie foliowe kokony, czasami poubierane, czasami nie, ustawia w przestrzeni miejskiej lub leśnej. Tu podziałał na daszku nieczynnego hotelu na Mariackiej w ramach Street Art Festival.



czwartek, 26 kwietnia 2012

Nieokiełznana pasja szydełkowania

Katowice, Street Art. Festival, od 20 do 29 kwietnia

Zawsze niezmiernie się cieszę , widząc jej obdziergane rowerki, przymocowane łańcuchami do znaków drogowych i innych miejskich słupków. To prawdziwe fioletowe światełka wśród totalnej szarości chodników, budynków i ludzi. W Katowicach na co dzień mało kto przed nimi przystaje i  usuwane są bardzo szybko, prawdopodobnie przez Urząd Miejski.
Agata Olek Oleksiak pochodzi z Rudy Śląskiej, ale to artystka zostawiająca swój ślad na całym świecie: w Stanach Zjednoczonych, w Europie, w Kanadzie, Brazylii, Chinach. Obdzierguje ludzi, pojazdy, pomniki, dowolne przedmioty. Dzierga kostiumy sceniczne, instalacje do galerii, wstaje po nocy, żeby przymierzyć coś nielegalnie. Wpada w kłopoty.
Fajnie, że wystąpiła znowu w Katowicach z fioletowymi koparkami pod Spodkiem.








środa, 14 marca 2012

Katarzyna Wolny, Living spaces

Rondo Sztuki, Galeria +, od 9 do 25 marca

W późnych latach osiemdziesiątych kolosalne wrażenie zrobił na mnie kolaż Hockneya "Pearblossom Highway" wykonany z siedmiuset zdjęć, które zestawione razem nadały pejzażowi uderzającą jak na tamte czasy głębię i lekko kubizujacy charakter. Z czasem ta  technika rozkładania obiektów na okienka polaroidów zbanalizowała się jako jeden z bardzo dosłownych sposobów dekonstrukcji rzeczywistości. Po co wykorzystywać ją dzisiaj?Fascynująca wielość perspektyw czy z konieczności wywołanej brakiem obiektywu szerokątnego niezrozumiale poszatkowana przestrzeń?
Oto living - bardzo "living", jesli to jest sens tej pracy - roomy Katarzyny Wolny.








czwartek, 16 lutego 2012

Trauman show

Centrum Kultury, galeria Engram, od 20 stycznia do 26 lutego.

Źle wypchany, pozbawiony sierści szczur uwięziony w kołowrotku, umieszczony przy wejściu, trafnie oddaje sens pozostałych obiektów ekspozycji.
Beznadziejnie identyczne cykle fizjologicznych procesów:
zapętlone obrazy przystawiania pijawek, kroplówka, bicie serca jako indywidualny czy kosmiczny zegar.
Może to nie jest najciekawsza wystawa osaczonego Miłosza Wnukowskiego, ale będę śledzić jego następne poczynania.














środa, 8 lutego 2012

Sztuka uszczęśliwiająca

Centrum Kultury, Galeria Sektor 1, od 2 do 26 lutego.

Co się stało z Elzbietą Jabłońską, z jej poczuciem humoru i ironią
sprzed dziesięciu choćby lat, gdy przebierała się za Supermatkę?
"Długo byłam supermatką, nie chcę teraz funkcjonować jako "superpomoc",
bo to zbyt mocno by mnie ograniczało" - mówi w rozmowie z Katarzyną Bielas.
Bardzo nudna wystawa dwóch banalnych instalacji:
starego neonu "Nowe Życie", którego przesłanie podważa
i jego stan nawet po częściowej rekonstrukcji 
i jego historia i okoliczności znalezienia na wiejskim budynku,
oraz "Wymiana" - spiętrzone wzdłuż ścian plastikowe pojemniki,
do których zwiedzający mogą wkładać przyniesione przez siebie przedmioty,
a w zamian zabrać zapakowane w szary papier paczuszki przygotowane
przez artystkę.
Brak ograniczeń artystce nie wyszedł na dobre.

Nowe Życie. 2010. Neon 2m x10m.


 Wymiana.


wtorek, 20 grudnia 2011

Berdyszak

Sektor1, od 28 listopada do 2 stycznia 2012.

Horyzont Plastikowej Śmierci i To whom it may concern to dwie instalacje Marcina Berdyszaka prezentowane w Sektorze1 w ramach trzeciej z wystaw organizowanych przez Fundację dla Śląska ze Śląskiej Kolekcji Sztuki Współczesnej. Zawsze szalenie mi się podobały banany Berdyszaka, krytyczny przekaz zyskiwał lekkości i ironii dzięki użyciu właśnie tych owoców. Niestety nie ma już lekkości i dystansu w 42 ogromnych zdjęciach plastikowych żołnierzyków z instalacji Homo Creator z 2008 roku tonących w kleju i w 100 białych i czerwonych torbach wiszących na wieszakach, poplamionych sokiem gnijących owoców. Jest oczywistość scen Horyzontu jako sposób dotarcia do widza w sytuacji, gdy zdjęcia realnych scen nie wywołują już wrażenia i absurdalna zagadkowość użycia barw narodowych w drugiej instalacji, będącej krytyką konsumpcjonizmu.


Horyzont Plastikowej Śmierci






To whom it may concern


Serdecznie zapraszamy na wernisaż wystawy
z cyklu Śląska Kolekcja Sztuki Współczesnej przedstawia

Elżbieta Jabłońska - Wymiana
02 lutego 2012 roku o godz. 18.00 w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek w Galerii Sektor I.

piątek, 9 grudnia 2011

Angelologia i dal


Rondo Sztuki, od 25 listopada do 5 stycznia 2012.

W ramach Ars Cameralis Rondo Sztuki prezentuje smutną instalację totalną Ilyi Kabakova „Angelology”. Zapewne nie da się mówić o Kabakovie bez odwoływania się do jego radzieckiej przeszłości, jego działalności jako artysty Apt-Artu i Soc-Artu, czy jego pracy ilustratorskiej, której odpryski mamy zresztą na prezentowanej wystawie np. w formie „Albumu Arkhipova” z 1997 roku. Tym, co stanowiło wtedy i stanowi do dziś, choć dotyczy już innej rzeczywistości na emigracji, motor takich form aktywności jest eskapizm Kabakova, tak jak eskapizm definiował bohaterów jego „Albumów” czy rewelacyjnego „Człowieka wystrzelonego w kosmos ze swojego mieszkania”.

Marzenia o innych światach tym razem są naiwnymi marzeniami o spotkaniu z aniołami, o staniu się aniołem, o rozpaczy bycia aniołem. I niestety o klęsce tych marzeń.

Instalacja jest nieskomplikowana, wydaje się wręcz archaiczna. Była tworzona latami.













piątek, 21 października 2011

Jacques Lizène już nie prowokuje

BWA, od 23 września do 23 listopada

Kakofonia niepasujących dźwięków i niepasujących przedmiotów oraz opakowań tych przedmiotów wypełnia obecnie sale BWA. Jacques Lizène kpi ze świata. Wystawa "Remakes" to odświeżone prace z lat nawet 60-tych. Po co odświeżone?
Wydaje się jednak, że Belg jest osamotniony w swoim błazeństwie, wyrażającym się malarstwem gównem, obrazoburczo zestawionymi kawałkami krzeseł, rzeźb afrykańskich i dewocjonaliów. Ćwiartowanie częściej uśmiercające, niż powołujące do życia nowe byty. Tak, niektóre z nich mnie zaskoczyły, niektóre wywołały uśmiech i nawet jakieś refleksje, niezgodne zapewne z intencjami autora.
Naprawdę jednak trudno oprzeć sie wrażeniu, że chaos i irytujący hałas pokrywają kompletną pustkę.