Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street art festival. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street art festival. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 maja 2012

Polski street art w tym roku

Sobieskiego 13, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

M-City, Mariusz Waras, popełnił świetny mural na Sobieskiego. Jeśli Górny Śląsk to dymiące fabryki, zbyt już oczywiste, i ich magiczna metamorfoza we florę. Poza tym jednak to piekne, proste graffiti.







I jeszcze Swanski na Bohaterów Monte Cassino.



piątek, 4 maja 2012

Escif i Hyuro

Mikusińskiego 5, Gliwicka 58, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

To prawdziwa przyjemność zobaczyć inteligentną i prowokującą pracę Escif. Prowokującą, bo zmuszanie do myślenia to dla niego najważniejsze, nie interesuje go czy to, co robi jest ładne lub nawet dobrze zrobione.
Hyuro wyszła ze swoją sztuką na ulice właśnie dzięki Escif. Na Gliwickiej namalowała mural bardziej zaangażowany niż jej wcześniejsze oniryczne i surrealistyczne prace.


Escif, Mikusińskiego 5


Hyuro, Gliwicka 58


czwartek, 3 maja 2012

Ludo

Markiefki 55, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

Nature’s Revenge. Stechnicyzowany, zmilitaryzowany, zatruty i skomercjalizowany świat, jaki stwarzamy, napawający smutkiem, obawą i wstrętem, dotrze do kresu. Zastępuje go równoległy – nadal istniejący – obcy nam świat natury. To, co pozornie podlega kontroli, a rzeczywistości nie jest i nie będzie kontrolowane przez nikogo, zostanie wchłonięte, rozłożone i zawłaszczone, zasymilowane. Dokonają tego małe roboty – owady i wybujałe rośliny - cyborgi, budzące w ludziach obrzydzenie pasożyty.
Ludo o tym mówi. Tworząc graffiti posługuje się naklejanymi na ściany czarno-białymi i jadowicie zielonymi plakatami.

Palynology


środa, 2 maja 2012

Mikołowska

Mikołowska, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

Jedno z najohydniejszych miejsc w Katowicach - ulica Mikołowska pod wiaduktem kolejowym - po przerwie spowodowanej walką Magistratu z dziką sztuką ulicy, stało się oficjalną sceną Street Art Festivalu. 
Tym razem rządzą kobiety, w tym prawdziwe objawienie: Vera King  i oczywiście nasza ulubienica Drobczyk. Mona Tusz monochromatycznie i z lusterkami - rozwija się artystycznie.


Vera King



Magdalena Drobczyk





Mona Tusz






wtorek, 1 maja 2012

Włoskie i belgijskie graffiti na Mariackiej

Mariacka Tylna 13 i 13a, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia

Street Art Festival w tym roku z jakby mniejszą pompą niż w zeszłym, niemniej trzy znakomite ściany powstały na Mariackiej Tylnej: ekologiczne graffiti Roa zajęło dwie z nich, a trzecią wspaniała elegancka szara kompozycja konstruktywistycznych eksperymentów z linią Moneyless i organicznego chaosu Tellas.

Roa, Belgia



Moneyless i Tellas, Włochy


jeszcze instalacja Moneyless na pobliskim podwóreczku.



sobota, 28 kwietnia 2012

Mark Jenkins

Mariacka 15, Street Art Festival, od 20 do 29 kwietnia


Mark Jenkins, człowiek z ogromnym poczuciem humoru, owija folią i okleja taśmą klejącą najczęściej lalki i ludzi. Takie foliowe kokony, czasami poubierane, czasami nie, ustawia w przestrzeni miejskiej lub leśnej. Tu podziałał na daszku nieczynnego hotelu na Mariackiej w ramach Street Art Festival.



czwartek, 26 kwietnia 2012

Nieokiełznana pasja szydełkowania

Katowice, Street Art. Festival, od 20 do 29 kwietnia

Zawsze niezmiernie się cieszę , widząc jej obdziergane rowerki, przymocowane łańcuchami do znaków drogowych i innych miejskich słupków. To prawdziwe fioletowe światełka wśród totalnej szarości chodników, budynków i ludzi. W Katowicach na co dzień mało kto przed nimi przystaje i  usuwane są bardzo szybko, prawdopodobnie przez Urząd Miejski.
Agata Olek Oleksiak pochodzi z Rudy Śląskiej, ale to artystka zostawiająca swój ślad na całym świecie: w Stanach Zjednoczonych, w Europie, w Kanadzie, Brazylii, Chinach. Obdzierguje ludzi, pojazdy, pomniki, dowolne przedmioty. Dzierga kostiumy sceniczne, instalacje do galerii, wstaje po nocy, żeby przymierzyć coś nielegalnie. Wpada w kłopoty.
Fajnie, że wystąpiła znowu w Katowicach z fioletowymi koparkami pod Spodkiem.








sobota, 21 maja 2011

Sepe i Chazme

Katowice, ul.Drzymały

Tego nie mogłam się spodziewać - Sepe i Chazme zrealizowali swoją wizję miasta-ogrodu na mojej ulicy. Dziś rano rozebrano rusztowania i odsłonięto mural, co do którego niespodziewający się niczego i nieobeznani z takimi zjawiskami tubylcy, a szczególnie pani z warzywniaka, którą pozdrawiam, podejrzewali, że jest reklamą. Wizja Sepe i Chazme niesie ze sobą trafną obserwację - ogrody w Katowicach można zakładać jedynie na dachach. Inne lokalizacje odpadają z braku miejsc parkingowych.

Bardzo się cieszę, że ten mural powstał ze względu na klasę autorów (a w Katowicach graffiti Sepe mamy chyba tylko jeszcze na murze zoo), z powodu incydentu w czasie Street Art Festivalu i przede wszystkim dlatego, że będę go mogła oglądać codziennie.

Kandydat na Europejską Stolicę Kultury 2016

niedziela, 24 kwietnia 2011

Bajeczki

Street Art Festival, od 9 do 16 kwietnia.
Z entuzjazmem odnotowuję charakterystyczne robotopodobne postacie Ciah-ciaha na ścianach przejścia podziemnego między spodkiem a placem Grunwaldzkim. Wlepkę z czaszką znalazłam aż na ulicy Poniatowskiego (co on tam robił?). Ciah-ciah pracował w duecie z Wersem - autorem rewelacyjnego bajkowego króla, latającego stracha na wróble i gekona nad schodami. Ten gekon podoba mi się bardzo.